Krystyna Mirek „Wszystkie kolory nieba” recenzja

Share
Czas czytania:3 Minut, 17 Sekund

Krystyna Mirek „Wszystkie kolory nieba”. Urzekająca i sympatyczna powieść, pełna miłosnych emocji i wzruszeń. Historia, która chwyta za serce i przenosi nas w świat, pozwalający na chwilę zapomnienia.

Jakże przyjemnie jest przeczytać coś, co sprawia, że poczujemy się w innym świecie. Bo właściwie tak jest w tej powieści, która chwyta czytelnika, niczym ośmiornica swoimi mackami. Bo właściwie od samego początku, od treści tej książki, najzwyczajniej trudno się oderwać. I wcale nie jest przesadą ta ocena. Książka to kawał dobrej literatury obyczajowej.

Krystyna Mirek „Wszystkie kolory nieba”

Krystyna Mirek „Wszystkie kolory nieba” Wydawnictwo Lekkie

Krystyna Mirek „Wszystkie kolory nieba” Wydawnictwo Lekkie

Urzekający i unikalny styl pisany, jaki zaprezentowała Krystyna Mirek, w jakiś tajemniczy sposób, pochłania i powoduje, że stajemy się częścią tego przedstawionego w książce świata.

Iga zakochała się w Wiktorze, to z całą pewnością. Z utęsknieniem czekała, aż wyzna jej miłość. Jednocześnie pracuje w jego restauracji, a wydarzenia wokoło, coraz bardziej wpływają na jej życie. Wylewa kilka łez, tych radosnych, a także tych spowodowanych smutkiem. Jej plany, nadzieje i oczekiwania nabierają kolorów. Ale powieść, to także perypetie innych, bardzo ciekawych bohaterów. Ich codzienność, to pasmo niespodziewanych wydarzeń oraz decyzji, które nie zawsze są łatwe. I tak jak to w życiu zawsze jest, konsekwencje mają różne oblicza.

Iga, główna bohaterka, kobieta emanująca delikatnością i sprawiająca wrażenie uśmiechniętej i pełnej pozytywnych myśli kobiety, mimo wszelkich trudności, to postać, z którą szybko się utożsamimy. Czytając jej historię, aż chcemy kibicować, by wszystko się powiodło. I ten fakt, chyba ma największy wpływ na ocenę książki. Ale też trudno oceniać coś, co ma swój charakterystyczny urok. A taki ma to dzieło.

Krystyna Mirek „Wszystkie kolory nieba” Wydawnictwo Lekkie / Harde

Chciałoby się więcej napisać w takim obrazie o tej powieści, bo w pełni na to zasługuje, ale przecież nie można wszystkiego za bardzo chwalić, bo stanie się to nudne. Tutaj jednak wyjątkowo, trzeba podkreślić te zalety i dodać do nich także, to, że ta lektura jest bardzo sympatyczna, lekka i pozytywnie wpływa na samopoczucie. Nawet jeśli tych kilka łez czytelnikowi zakręciło się w oku. Bo nie wszystko jest różowe w tej historii.

Och kobiety! Wam pewnie serca będą podskakiwać, gdy będziecie czytać tę lekturę! Można by powiedzieć po przeczytaniu. I faktycznie damskie grono czytelników, książka na pewno zainteresuje. Jednak to też historia dla każdego, dla odmiany, dla rozluźnienia i poprawienia sobie nastroju, wzruszenia się i trochę wkurzenia, bo i takie momenty są. Całe szczęście, bo nie byłoby fajnie czytać tylko o pięknie.

Trzeba też dodać, że mamy tutaj wiele mądrych myśli życiowych, z których możemy czerpać inspirację, czy też zastanowić się, zatrzymać przy nich, aby skonfrontować je z własnym światem. Niektóre wydarzenia w książce, na pewno mogą przypominać coś, co nas osobiście spotkało. Bo ta fabuła obfituje w takie trywialne, można by rzec, wątki z prawdziwego życia. To właśnie najbardziej przyciąga, bo jest niemal namacalne.

Warto zaznaczyć, że autorka poruszyła też problemy społeczne. Alkoholizm ojca głównej bohaterki i jego zachowanie jest jakby przestrogą, podkreślającą zło, jakie wyrządza ten nałóg. Oprócz tego różnice społeczne, zamożność i sposób życia, różnice poglądowe, to kolejne wątki, które znacząco zwracają naszą uwagę. I to właśnie w tych momentach, podczas czytania, czasem możemy odczuć irytację. Bo takie aspekty, pewnie nie jeden z nas odczuł na własnej skórze.

To wszystko pokazuje, że „Wszystkie kolory nieba” to nie tylko powieść fabularna, ale także materiał, w którym można dostrzec różne prawdy, wartości, a nawet odnaleźć porady. Czasem szukamy jakichś rozwiązań naszych problemów i bez skutku, a tu są one poruszane. Być może w tej książce jest zawarta jakaś podpowiedź, która na to ułatwi?

Ciekawe czy autorka szykuje kolejną część, bo zakończenie, takie trochę dające do myślenia. No ale jest też powiedzenie „Co za dużo, to nie zdrowo”. To, co do tej pory, to i tak dużo emocji…

Przeczytajcie również pierwszą część: Krystyna Mirek „Większy kawałek nieba” recenzja

Książka dostępna w księgarni Selkar: Wszystkie kolory nieba

Krystyna Mirek na Facebook: Krystyna Mirek – FB

Odpowiedz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.