Mitchell Hogan “Tygiel dusz” już 7 września!

Share
()
Czas czytania:2 Minut, 7 Sekund

Mitchell Hogan “Tygiel dusz”. W każdej legendzie tkwi ziarno prawdy – pradawne zło czai się w mroku, czekając na moment odrodzenia. A absolutne zło wykorzenić można tylko w sposób absolutny. W tej walce nie będzie zwycięzców, będą tylko konieczne ofiary.

Mnisi uratowali małego Caldana od niechybnej śmierci, która czekałaby sierotę na ulicach miasta. Dali mu kilkanaście lat spokoju, możliwość nauki i jakąkolwiek szansę na godne życie. Wszystko zmienił niefortunny pojedynek.

Mitchell Hogan “Tygiel dusz”

Mitchell Hogan "Tygiel dusz" wyd. Fabryka Słów

Mitchell Hogan “Tygiel dusz” wyd. Fabryka Słów

W ciągu jednej nocy Caldan stracił wszystko, co znał i dowiedział się o sobie rzeczy, które muszą pchnąć go na zupełnie nową ścieżkę. Ścieżkę pełną niebezpieczeństw i pułapek, groźnych nawet dla obytego w świecie intryganta.

Dla nieznającego świata dzieciaka z klasztoru nowa wiedza może być wyrokiem śmierci. Przeszłość prędzej czy później dogania każdego. Ale wszak dojrzewamy, mierząc się z tym, co przynosi nam życie. Caldan zaczął dojrzewać. Szybko i boleśnie.

Fragment:

Strużka krwi ściekała po zimnej stali miecza. Krople kapały na suche liście, barwiąc je czerwienią. Aldrich przywarł plecami do sękatego pnia starego drzewa. Czuł przez materiał koszuli chropowatą fakturę kory. Trzydzieści jardów od niego leżały wciąż jeszcze nieostygłe zwłoki. Trup wyciągał rękę do noża, który zapodział się w ściółce. Coś było nie tak z fetorem, który bił od nieboszczyka. Uwagę zwracał też jego osobliwy wygląd. Ciało robiło wrażenie zbitego, gęstszego niż normalnie. Aldrich stał z zamkniętymi oczami, prawie nie oddychając. Nasłuchiwał i czekał. Otaczała go cisza.

Delikatny powiew wiatru przyniósł z pobliskiego sadu wątły zapach jabłkowego kwiecia i chłodną wilgoć nadciągającej burzy. Zaszeleściły poruszone tchnieniem wiatru liście. Wyjrzał zza drzewa. Tamten chyba był sam. Aldrich odetchnął z ulgą. Albo głupi, albo zbyt pewny siebie. Raczej to drugie. Wytarł ostrze o płaszcz zabitego, wciąż rozglądając się czujnie, a potem schował miecz do pochwy i pobiegł tam, gdzie zostawił żonę i córkę…

Mitchell Hogan – Kiedy miał jedenaście lat, Mitchell Hogan dostał do rąk Hobbita oraz Władcę Pierścieni, tak narodziła się miłość do książek fantasy. Następne dziesięć lat strawił na rzucanie kością i graniem w gry komputerowe, gdzieś pomiędzy wcisnął jeszcze szkołę i uniwersytet. W trakcie swojego życia uzbierał pokaźną ilość książek fantasy oraz sci-fi i wcale nie zamierza przestać. Przez dekadę odkładał na później swoje marzenie żeby pisać, po czym rzucił pracę i napisał Tygiel Dusz.

Teraz pisanie jest jego pracą i jest on niezmiernie wdzięczny swoim czytelnikom za to, że zaufali nieznanemu autorowi, który sam wydał swoją książkę. Mieszka w Sydney w Australii ze swoją żoną Angelą i córką Isabelle.

Zapowiedź na Fabryka Słów: Tygiel dusz

Jak przydatny był ten post?

Kliknij poniżej, aby ocenić!

Wynik

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Przepraszamy, że ten post nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

Powiedz nam, jak możemy ulepszyć ten post?

Przeczytaj również...

Odpowiedz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.