Parahuman “Affliction” recenzja płyty

Share
Czas czytania:2 Minut, 8 Sekund

Parahuman to grupa grająca twardą muzykę metalową – groove, metalcore. Ich ostatni krążek “Affliction”, to pełna gama mocnych brzmień i klimatu w sam raz dla miłośników solidnej, ostrej gitary i ostrego wokalu. Tak łagodnie można napisać we wstępie.

Chłopaki z zespołu, śpiewają po angielsku, ale to nasi rodacy z Polski. O zespole pisaliśmy już w dwóch innych artykułach, zatem możecie tam wyczytać więcej na ten temat (linki na końcu tej treści). Płyta “Affliction” to dziewięć utworów, utrzymanych w klimacie mocnych brzmień gitary.

Parahuman “Affliction”

PARAHUMAN zdj. Solid Rock PR

PARAHUMAN zdj. Solid Rock PR

Krążek otwiera klimatyczne intro melodycznie, przypominające wstęp do jakiegoś thrillera. Zresztą cała muzyka, to dreszczowiec sam w sobie. Ale to żadna nowość, bowiem jest to styl zespołu, który niezmiennie dominuje w twórczości Parahuman od 2014 roku, czyli od momentu powstania grupy.

Główną podstawą melodyczną są dźwięki zbliżone do basowych. No i oczywiście to najbardziej mi osobiście się podoba. Dynamiczna rytmika, sprawia, że słuchając, jesteśmy na pełnych obrotach, ale to właśnie o to chodzi w tej muzyce.

Zwraca uwagę wokal, który ma swoistą barwę i jest wokalem o charakterze dominacji. Czysty, to na pewno, mimo że jego barwa, to charakterystyczny dla tego stylu muzycznego, klimat powiedziałbym „drżenia”, „chrypki”, „grubości”.

Wiem, że to takie może trochę śmieszne określenia, ale inaczej nie potrafię ująć. W każdym razie wywołuje emocje, które są jednocześnie niepokojem, jak też pewnego rodzaju charyzmą, która podkreśla znaczenie przesłania.

Wiadomo,ze płyta, to głównie muzyka, ale muszę zwrócić uwagę na jej grafikę, która jest dosyć ciekawa i zapewne zainteresuje odbiorców.

„Feedback” to trzecia pozycja na krążku, która mi osobiście najbardziej przypadła do gustu. Klimat tej piosenki to „mega-młot”. Ostry i twardy dźwięk wraz z odpowiednio dopracowaną perkusją, a wszystko w maksymalnie nasyconej przez basy, muzyce. Na dodatek przerażający momentami wokal sprawia, że czujemy się jakby w jakimś świecie wojny, ciemności i długiej walki.

Natomiast wejście w utworze piątym „Antisocial”, to całkiem podniosło mnie na nogi. Mocne uderzenie, tak po prostu i jeszcze większa dawka adrenaliny.

Zresztą mógłbym tak pisać o każdym kolejnym utworze, bo cała płyta to po prostu „elektrowstrząsy”. Na pewno potrafi wybudzić, może nawet spowodować nagłe otrzeźwienie organizmu. Na kaca raczej nie polecam, bo Wam głowę całkiem rozsadzi. Ale to tak na marginesie i w humorze. A na poważnie, to jest niezła jazda i gratka dla miłośników mocnych brzmień.

Płyta do nabycia: Parahuman “Affliction”

O płycie i inne informacje o zespole przeczytacie również:

Parahuman drugi singiel z płyty “Affliction”

Parahuman “Signal” singiel promujący album “Affliction”

Zespół na Facebook: Parahuman – FB

Odpowiedz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.