Freida McFadden "Oddział D" Wydawnictwo Czwarta Strona

Freida McFadden „Oddział D” – recenzja

Książka jest gratką dla miłośników mrocznych thrillerów z szpitalem w tle, i to na dodatek psychiatrycznym. 

Amy jest studentką. Oczywiście psychiatrii. Odbywa w ramach tej nauki dyżur nocy w szpitalu psychiatrycznym. Przez jedną noc. Niby niedługo, ale…

No właśnie ale. To, co miała przeżyć, nawet nie mogło się jej przyśnić. Wydarzenia, których była uczestniczką, na zawsze ją zmieniły. Doświadczyła wszelkich skrajnych uczuć lęku. 

Freida McFadden "Oddział D" Wydawnictwo Czwarta Strona
Freida McFadden „Oddział D” Wydawnictwo Czwarta Strona

Przez cały tok wydarzeń i rozdziały, które są krótkie, czytelnik brnie dosyć szybko, więc dla niektórych książka ta może być lekturą na jedno popołudnie. Osobiście lubię takie, bo ciągle jestem ciekawy kolejnych historii. Więc akurat następnego dnia mogłem sięgnąć po kolejną. Natomiast klimat szpitalny, to już inna bajka, bo wolę jednak inne otoczenie…

Tak czy inaczej, składnie napisana treść od razu wciąga w akcję, która zaczyna się szybko i bez dłuższego wprowadzenia w klimat. Jakby to powiedzieć: “Do rzeczy”. Oprócz mrocznego klimatu, autorka zarysowała też malutki wątek, chociaż bardzo istotny, związany z miłością. No i to dodało atrakcyjności tej powieści. Aczkolwiek jest on bardzo “ukryty”. Co pozwala skupić się na klimacie i nastroju, które to nie mają dawać szans na nawet mały uśmiech. 

Do języka, którym operuje Freida McFadden, nie ma co się doczepić. Znakomicie się wplata w zamierzenia.  A zamiar miała jeden – wywołać emocje, i to te, które niekoniecznie są miłe dla wszystkich. 

Freida McFadden "Oddział D" Wydawnictwo Czwarta Strona

Wspomniałem o rozdziałach i jest ich sporo, bo aż…60! Łącznie z epilogiem. Liczba przeraża, lecz to raczej epizody, sceny, a nie długie akapity, więc też bardzo ułatwiają szybkie czytanie. Poczucie tempa jest duże. Tak, jak też całość. 

Wiadomo też, że książka nie jest dla dzieci, lecz nie ma tutaj wielu “ostrych” momentów, które mogłyby źle wpłynąć na samopoczucie u osób bardziej wrażliwych. 

Gdybym miał oceniać w sześciostopniowej skali, to dałbym czwórkę, ale to moja subiektywna ocena. BYć może zaniżona, lecz wydaje mi się, że inne tytuły, które napisała autorka, są nieco ciekawsze. 

Książka wydana przez Wydawnictwo Czwarta Strona, słynące z takich klimatów, jest kolejną dobrą pozycją w ofercie. 

Książka dostępna na sttronie wydawnictwa: https://czwartastrona.pl/produkt/oddzial-d/

Pozytywne myślenie na nowo

Gabriele Oettingen „Pozytywne myślenie na nowo” recenzja

„Nasza rewolucja” film Piotra Domalewskiego o Jacku iGrażynie Kuroniach

O nas

Świat kultury i sztuki MegaKultura EmKowalsky coś, co nas interesuje. Przedstawiamy informacje i wydarzenia kulturalne głównie z Polski. Recenzujemy książki, muzykę i inne dzieła. Przeczytacie u nas o Autorach oraz wywiady z nimi. Zapraszamy do współpracy Wydawnictwa, Artystów i innych, którym nieobca jest kultura.