W czasach nadmiaru, nieustannego szumu, braku czasu, przebodźcowania i pogoni stworzyłam album “Cisza wszystkich łąk”. Nie stanowi on ucieczki od rzeczywistości, ale jest zaproszeniem do wglądu w siebie, w ten moment tu i teraz, do zatrzymania się na chwilę albo na dłużej, zamknięcia oczu i zapytania siebie: jak się masz? czego Ci potrzeba w tej chwili?
Jeśli pozwalam swojemu ciału mówić i słucham jego głosu zdarza się, że zapragnę dla siebie czegoś odmiennego niż dotąd. Łagodności, zaufania, zachwytu, wdzięcznego serca, akceptacji, odpoczynku.
“Cisza wszystkich łąk” jest dostępna w streamingach od 17 kwietnia br. a już 8 lipca podczas koncertu w Warszawie (Klub SPATiF) będzie miała swoją winylową premierę w limitowanej odsłonie. Trzysta egzemplarzy, po 100 sztuk w różnych kolorach: zieleń ze złotem, słodkie brownie ze śmietanką i niebiesko-słoneczna odsłona.
Na krążku zawarłam muzykę kojącą, emocjonalne opowieści i kolory z szerokiej palety dźwiękowej. Za aranżacje odpowiada Nikola Kołodziejczyk. Americanę przeplata big-bandowym stylem, ze szczyptą frisell’owskiej narracji. Gustownie łączy brzmienia dwóch gitar, wokalu, kontrabasu i perkusji. Zaprasza na muzyczny seans spa, który koi w niespokojny czas.
W serwisach streamingowych:
https://nextmusic.ffm.to/ciszawszystkichlak
Koncert: 8 lipca 2026, godz. 20:30, klub SPATiF, wstęp wolny, po koncercie jam session
Album można zakupić na stronie artystki oraz na portalu zrzutka.pl, na stronie Mr Vinyl, a także stacjonarnie w Plakaton (Warszawa), Pardon, to tu (Warszawa)
Winyl zawiera sześć utworów:
- Cisza wszystkich łąk (sł. Aga Kiepuszewska, muz. Nikola Kołodziejczyk) 3:53
- Mój dom (sł. i muz. Aga Kiepuszewska) 5:07
- Dotyk (sł. Aga Kiepuszewska, muz. Aga Kiepuszewska & Nikola Kołodziejczyk) 3:30
- Poza czasem (sł. i muz. Aga Kiepuszewska) 5:08
- Ulotne (sł. Aga Kiepuszewska, muz. Nikola Kołodziejczyk) 5:18
- Peaceful night (sł. Maria Górska-Saj, muz. Aga Kiepuszewska & Nikola Kołodziejczyk) 3:22
Skład zespołu:
Adam Jędrysik – gitarzysta, kompozytor i producent muzyczny pochodzący z Katowic. W swojej twórczości sięga po improwizację oraz sonorystyczne podejście do brzmienia gitary. Jego solowy album pt. No Soloing, Please był nominowany do Fryderyka 2024. Poza działalnością solową tworzy duet DEUX LYNX z perkusistą Miłoszem Berdzikiem, gra na gitarze basowej w zespole Paktofonika.
Andrzej Imierowicz – gitarzysta, (wcześniej znany jako Andrzej Kowalski) to polski multiinstrumentalista, kompozytor, aranżer i producent muzyczny, specjalizujący się w jazzie, muzyce rozrywkowej i klasycznej, nominowany do Fryderyka za jazzowy debiut „Abstrakt”, absolwent Berklee College of Music, stypendysta „Młodej Polski”, łączący improwizację z elektroniką
Maciej Szczyciński – kontrabasista, ukończył warszawską Bednarską oraz Akademię Muzyczną w Katowicach, nagrał ponad sto płyt i ścieżek filmowych, zdobył dwa Fryderyki w projektach Nikoli Kołodziejczyka, występował z The Hilliard Ensemble, Arvo Pärtem, Johnem Scofieldem i Johnem Medeskim.
Miłosz Berdzik, perkusista,absolwent i stypendysta Berklee, doskonalił się u takich mistrzów jak Ralph Peterson Jr. i George Garzone, współtworzy kwartet Hoshii, duet DEUX LYNX i trio Suferi, koncertował z Paktofoniką jako członek live bandu Tymoteusza Biesa oraz na festiwalach jazzowych od Nisville po Athens Technopolis.
Od Agi:
Przekroczenie czterdziestego roku życia było dla mnie punktem zwrotnym, przetasowywaniem życiowych kart, rewizją przekonań na sprawy dużej wagi ale też i tych, z których składa się codzienność. Inspiracją do powstania albumu „Cisza wszystkich łąk” była postać Mai Angelou. Pierwotnie chciałam śpiewać wiersze tej amerykańskiej pisarki i poetki, jednak względy formalne i finansowe zbudowały barierę nie do przeskoczenia. Do stworzonych melodii napisałam więc własne teksty, a Nikola Kołodziejczyk ubrał je w aranżacje. Moje songwriterskie skłonności znalazły odzwierciadlenie w instrumentarium. Dialogujące ze sobą gitary elektryczne wprowadzają nowy kolor do moich piosenek. Ale prawda jest taka, że chodziło o instrumentalistów, którzy są wyjątkowymi wirtuozami ale również osobowościami na polskiej scenie muzycznej.
Zarówno Adam Jędrysik jak i Andrzej Imierowicz to artyści, których poznałam w projekcie „Budyń o smaku Mickiewicza”. Zafascynowały mnie obie postaci, ich brzmienia, bo każdy artystów jest indywidualnością i gra z charakterystycznym dla siebie rysem. Na „Ciszy wszystkich łąk” ten dialog nie zgrzyta, ale jest bardzo komplementarny. Cenię sobie odwagę i wrażliwość obu gitarzystów. Z Maćkiem Szczycińskim nagrałam dwa poprzednie albumy solowe. Lubię w jego grze melodyjność i wyjątkowe, ciepłe brzmienie. Miłosz Berdzik, perkusista jedyny w swoim rodzaju, o szerokim spektrum wykonawczym namalował piękne przestrzenie na “Ciszy wszystkich łąk”. Cudownie miękko zaznaczył korytarze rytmiczne muzycznej rzeki, którymi popłynęła moja opowieść.
Każdy z moich albumów jest osobisty, ale ten szczególnie. Pisałam go w momencie, w którym po raz kolejny odnalazłam siebie, a może wreszcie weszłam na szlak kroczenia ku sobie, a nie poszukiwań sensu poza sobą? Wsłuchiwanie się w swoje potrzeby, podążanie w miejsca, które są dla mnie bezpiecznym schronieniem, ukojeniem, dobrem i sensem, ale też wyzwaniem.Choć tym albumem nie chciałam nic nikomu udowadniać, tym bardziej sobie.
Miałam potrzebę wejść w twórczy przepływ, a potem spotkać się z wspaniałymi artystami i razem z nimi grać w wolności. Język jazzu pozwala na zbaczanie z wyznaczonej ścieżki, i kluczenie. Gubienie się w uliczkach nowego miasta, znajdowaniem nowych pomysłów w wielu odmianach i kolorach: od harmonii począwszy przez tempo, brzmienie, improwizację. Czuję wdzięczność, że ta płyta jest taka przestrzenna, wielowarstwowa, lekka, zasłuchana w słowa ale też w melodię, z niewymuszonymi improwizacjami, z płynącymi aranżacjami.
Nagrywając album w kwietniu 2025 roku, nie miałam wątpliwości, że utwory zarejestrowane w studiu Sound and Wave stanowią zamkniętą całość, kompletną historię, także ostatnia piosenka na albumie: „Peaceful Night” z tekstem Marii Górskiej-Saj (którą od lat gram na koncertach), i że mają wspólny mianownik w postaci nastroju, pogodzenia się z upływającym czasem i jednocześnie zachwytem nad przemijalnością życia, nad jego cudami, które dzieją się w codzienności. „Czuję smaku, umiem w brak”, „nie dam sobie wbić, że muszę szybciej żyć”. „Ulotne” to pochwała cykliczności przyrody i zapis moich ukochanych momentów w każdej porze roku. „Mój dom” to osobista medytacja o ciele, które zamieszkuję, o ramionach, którymi mogę objąć także siebie, i metaforycznie, i naprawdę. O miękkim brzuchu, w którym mieści się śmiech, oddech, ulga. O stopach, które niosą mnie każdego dnia tam, gdzie potrzebuję i chcę. „Poza czasem” to utwór z retrospekcjami do przeszłości, ale przede wszystkim dialog wewnętrzny z tym, co teraz, z życiem w biegu, z tańcem „póki siły mam” i z wdzięcznością, że „mam cały świat”, że dla mnie też codziennie wschodzi i zachodzi słońce. I mimo trudności, bólu, cierpienia, który towarzyszy nieodłącznie w życiu, mogę czerpać radość i siłę z piękna, które jest ukryte choćby w naturze.
„Cisza wszystkich łąk” to mój autorski album, który powstał po przerwie spowodowanej zmianą roli życiowej. Obok płyty „Budyń o smaku Mickiewicza” i „Dla różnych dzieci” Piff Paw wydanych w 2025 roku, na których śpiewam, równolegle tworzyłam moją osobistą historię: „Cisza wszystkich łąk”. Pisałam wcześniej o jej kompletności, ale z tyłu głowy mam też myśl o jej niewystarczalności. Chciałam limitowaną edycją winyla, który zapełnia w całości te sześć utworów o totalnej długości blisko 30 minut, wysłać info w świat do kobiet, matek, nie-matek, tych kobietę, które czują, że może ich twórczość jest ciągle nie dość wystarczająco dobra, długa, oryginalna, żeby nie porzucały swoich działań artystycznych tylko wierzyły, że skoro prowadzi ich wewnętrzny głos, to muszą go posłuchać i zagarnąć z codzienności czas na tworzenie. Czas, który pomoże ich dziełom ujrzeć światło dzienne.
Piękne analogowe fotografie na albumie autorstwa Irminy Walczak, uznanej na świecie fotografki dokumentalnej, opowiadają wizualnie mój zamysł muzyczny i tworzą równoległą historię do tej kreślonej muzycznie. Sesja zdjęciowa odbyła się nad rzeką Wartą w Sieradzu.
Obserwuj:
https://www.instagram.com/aga_kiepuszewska
https://www.facebook.com/agakiepuszewska
https://www.youtube.com/agakiepuszewska
Autorką zdjęć singli i na okładkę albumu jest Irmina Walczak.
Grafiki do okładek singli oraz skład winyla przygotował Michał Krasnopolski.

Aga Kiepuszewska
Urodzona w 1984 roku. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu na kierunku dyrygentura chóralna oraz Akademii Muzycznej w Katowicach na specjalności wokalistyka jazzowa. Studiowała również kompozycję i muzykę dawną w Conservatorio di Santa Cecilia w Rzymie.
Jej debiutancka płyta zatytułowana „Silence” miała premierę w 2012 roku (wydana nakładem Agencji Muzycznej Polskiego Radia). W 2017 roku ukazał się drugi autorski album artystki wersji CD i na winylu zatytułowany „Fala”.
Występowała w dużych formach wokalno-instrumentalnych, m.in. wcielała się w postać Marusi i wykonywała partie chóralne w operze „Czarodziejska Góra” Pawła Mykietyna w reżyserii Andrzeja Chyry (Festival Malta w Poznaniu) oraz w spektaklu-oratorium: „Pamiętniki z powstania warszawskiego” z muzyką Jerzego Satanowskiego w reżyserii Krystyny Jandy. Na festiwalu Kultura Natura (NOSPR) brała udział w pra premierowym wykonaniu utworu „Wyliczanka” Pawła Mykietyna. Śpiewa w widowisku muzyczno-baletowym „Kryptonim 27” inspirowanym dziełami Zdzisława Beksińskiego (NCK w Krakowie). Ponadto wystąpiła w premierowych koncertach dzieł Nikoli Kołodziejczyka, m. in. „Koncercie Brzezińskim” (Filharmonia Łódzka), „Śpiewnikach domowych Moniuszki” (Filharmonia w Szczecinie), „Chord Nation” (Studio im. W. Lutosławskiego w Warszawie), Symfonii „Powrót do Macierzy” (Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy).
W 2022 roku wzięła udział w koncertach „Ballady i romanse” Mickiewicza (Serbia, Węgry) na zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza. W projekcie Nikoli Kołodziejczyka do tekstów Jacka „Budynia” Szymkiewicza wykonuje partie solowe w utworach „Romantyczność” i „Rękawiczka”.
Współtworzy improwizatorski duet Piff Paw, w którym eksperymentuje z elektroniką. W październiku 2025 wydała płytę “Dla różnych dzieci”
